Październikowe Mimochodem o książkach (Czytając Azję)
W czasie październikowego spotkania dyskusyjnego klubu książkowego na warsztat wzięłyśmy książkę chińskiej autorki Lu Min pt. "Być może się wydarzyło", wyd. Znak Literanova. To historia dziennikarza, który szuka chwytliwego tematu do reportażu - tematu, który przyniesie mu tysiące odsłon i uznanie w dziennikarskim światku. Uznaje, że może nim być niedawne samobójstwo młodej dziewczyny, Mimi. Na prześledzenie historii i wyszukanie sensacyjnych wątków ma 5 dni - tyle daje mu wydawca. Rusza więc śladami Mimi, jednak z im więcej osobami z jej otoczenia spotyka i z nimi rozmawia, tym mniej o dziewczynie wie. Mimi jest jak duch - każdy widział ją na swój sposób, ale tak naprawdę nie znał jej nikt. Nawet rodzice, chłopak, przyjaciółka nie potrafią odgadnąć, co skłoniło ją do odebrania sobie życia . To opowieść o samotności w tłumie i życiu, które rozgrywa się nie w realu, a mediach społecznościowych. Książka jedne z nas poruszyła, inne zaskoczyła - bo nie ma tu wątku k...




.png)

.png)
